Rozmowa, która kosztowała mnie
więcej niż niejeden kurs
Pamiętam tę rozmowę do dziś. Klientka idealna - wiedziała, czego chce, miała budżet, zadawała pytania, które zadaje się tuż przed decyzją. Poprowadziłam całą rozmowę pięknie. A na końcu, zamiast powiedzieć „to zaczynamy, wysyłam Ci umowę", powiedziałam: „to przemyśl sobie i odezwij się".
Nie odezwała się. I nie dlatego, że się rozmyśliła. Dlatego, że zostawiłam ją samą z decyzją, po którą do mnie przyszła.
Takich „prawie tak" było w moim biznesie więcej, niż chcę pamiętać. Wieczorami nie potrafiłam powiedzieć, co komu obiecałam ani kto na co czeka. Moja oferta brzmiała inaczej w każdej rozmowie, cena „zależała", a klienci przychodzili „z różnych miejsc" - czyli tak naprawdę z przypadku.
Na zewnątrz wyglądało to jak działający biznes. Od środka - jak loteria, w której co miesiąc od nowa losowałam swój przychód.
Przełom nie przyszedł z kolejnym kursem. Przyszedł, kiedy zrozumiałam, że nie brakuje mi wiedzy, tylko struktury - kilku decyzji, podjętych raz, w dobrej kolejności: jednej oferty, jednej ścieżki klienta, jednego sposobu prowadzenia rozmów i liczb, które mówią, na czym stoję.
Kiedy je podjęłam, dochód przestał być loterią. A ja pierwszy raz od lat planowałam - zamiast zgadywać.
Te decyzje - dokładnie w tej kolejności, w której trzeba je podjąć - spisałam w Mapę Stabilnego Biznesu. Dziś zaczynam od niej pracę z każdą moją klientką. A Ty możesz przejść ją sama - bezpłatnie, jeszcze dziś wieczorem.
- Magda
